Blog > Komentarze do wpisu

Tragedia smoleńska: tworzenie mitu narodowego

W pochmurny ranek 10 kwietnia 2010 roku Polska poniosła bardzo dotkliwą stratę: w katastrofie lotniczej zginęła głowa państwa wraz z małżonką, szef sztabu armii, dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych oraz wielu prominentnych polityków i urzędników państwowych. Stało się to w symbolicznym miejscu, nieopodal Katynia, i w ważnym czasie: odwilży na linii Warszawa-Moskwa.

Najprościej byłoby napisać, że tragedia ta w jakiś sposób zbliży do siebie oba narody poróżnione interpretacjami wspólnej historii, niezabliźnionymi ranami sprzed lat i odmienną wizją współczesnego świata. Niestety, po raz kolejny okazuje się, że w relacjach polsko-rosyjskich nic nie jest tak proste, jak się wydaje. Tragiczna śmierć prezydenta Kaczyńskiego szybko może stać się kością niezgody – jednak nie na poziomie międzypaństwowym, lecz tym najważniejszym: międzyludzkim. Katastrofa ta niesie ze sobą nie tylko ogromny ładunek emocji, ale ma też równie duży potencjał, co tragiczna śmierć Johna F. Kennedy’ego czy generała Sikorskiego, by szybko stać się przyczynkiem wielu teorii spiskowych czy mitów. Mogą one na długi czas zatruć stosunki między obu krajami.

Nie mam bowiem wątpliwości, że my, Polacy, lubimy resentymenty i potrafimy bardzo długo pielęgnować zadawnione urazy; niegdyś pozwoliło nam to zachować swoją tożsamość narodową, dziś jednak często odbiera nam umiejętność racjonalnej oceny sytuacji i pragmatycznego postępowania. Spiskowa teoria o udziale Rosjan w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem trafia na podatny grunt, lecz okres dojrzewania tak bolesnego mitu jest tak długi, że prawdziwe konsekwencje tragedii smoleńskiej poznać możemy dopiero za kilka lat. Trzeba się zastanowić, co z tego wydarzenia zapamiętają dzisiejsi kilku- i kilkunastolatkowie, którzy są w mniejszym stopniu niż ludzie od nich starsi obarczeni piętnem bolesnego splotu historii obu narodów. Czy będzie to dla nich dzień solidarności polsko-rosyjskiej czy też kolejna z serii klęsk narodowych, w których Rosjanie odgrywają rolę czarnego charakteru? Wszystko zależy od tego, jaką wersję tej historii przekażemy młodszemu pokoleniu: zmitologizowaną, akcentującą pewne – jakże częste w przypadku katastrof – niejasności, czy zdroworozsądkową i racjonalną, umożliwiającą w przyszłości porozumienie. Chciałbym wierzyć, że większość z nas wybierze tę drugą opcję.

W tym kontekście nie dziwi więcej niż wzorowa postawa Rosjan, która zdaje się mieć dwa źródła: przede wszystkim zwykłą, ludzką przyzwoitość, ale i w pewnej mierze pragmatyzm. Władze na Kremlu wiedzą, że to ogromna próba dla państwa rosyjskiego, które może w ten sposób pokazać to cieplejsze, bardziej przyjazne oblicze. Mają też świadomość, że jakiekolwiek wątpliwości w oczach Polaków mogą świadczyć na ich niekorzyść i przyczynić się do powstania mitu aktywnego udziału rosyjskich służb specjalnych w tragedii. Mit ów utrudni porozumienie polsko-rosyjskie, na którym – jestem o tym przekonany – zależy obu państwom.

Gdy opadną już emocje, dowiemy się wiele o samych sobie, a polska opinia publiczna może okazać się bardziej spolaryzowaną niż poprzednio – zarówno oceną prezydentury Lecha Kaczyńskiego, jak i powodów jego tragicznej śmierci. Choć rzymska zasada mówi, że o zmarłych mówi się dobrze, albo wcale, zaiste w przedziwny sposób Polacy ją rozumieją; gołym okiem widać tendencję do poddawania mitologizacji nie tylko samego zdarzenia, ale także osoby prezydenta. Niezbyt lubiany i często krytykowany za życia, dziś zdaje się wkraczać do panteonu polskich bohaterów narodowych. Polacy szybko zapomnieli o jego przywarach i błędach politycznych, o osobie z krwi i kości, zastępując ją wyidealizowanym obrazem, równie prawdziwym, co pustym, laurką, pełną pobożnych życzeń, ale nie mającą pokrycia w rzeczywistości.

Moje przypuszczenia w tej sferze zdają się potwierdzać reakcje wielu polskich prominentów. Kardynał Dziwisz stwierdził, że prezydent Kaczyński "zginął po bohatersku" i chocby dlatego należy pochować go na Wawelu. O ile w kwestii miejsca pochówku nie mam wyrobionego zdania (choć uważam, że jest to decyzja czysto polityczna), to wiem jedno: prezydent zginął nad wyraz tragicznie, ale w żaden sposób nie bohatersko. Takie zaklinanie rzeczywistości nic pozytywnego Polsce nie przyniesie, zdewaluuje jedynie znaczenie takich pojęć jak owe bohaterstwo czy mąż stanu, miano jakim - niesłusznie moim zdaniem - zaczęto określać Lecha Kaczyńskiego po jego śmierci.

Połączenie tych czynników może być bardzo niebezpieczne, zarówno dla relacji polsko-rosyjskich, jaki i całej wizji Polski i Polaków we współczesnym świecie. Może zahamować proces otwierania się na inne kultury, zwiększyć nieufność wobec innych narodów, zamknąć nas w złotej klatce polskich fobii i mitów, skutkiem czego będzie marginalizacja naszego kraju na arenie międzynarodowej. Może jednak stać się coś zupełnie odwrotnego, a cała ta tragedia i wszystko co z nią jest związane zwiększy naszą samoocenę narodową, otworzy nas na innych, sprawi, że wreszcie uporamy się z demonami przeszłości. Nie zaprzepaśćmy tej szansy, bo los wystawia nam za nią słony rachunek.

Artur

Zdjęcie: Daylife.com. Tekst powstał w poniedziałek, 12 kwietnia 2010 r.; został opublikowany na portalach PolitykaGlobalna.pl i Onet.pl jako część dłuższego komentarza Redakcji PolitykiGlobalnej.pl.

wtorek, 13 kwietnia 2010, xdevx

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: chaobella, 210.245.116.*
2010/04/14 04:37:24
Na naszych oczach tworzy sie historia - historia z plamami niescislosci. Tak szybko tragedia nabrala cech patosu...
-
Gość: gwidon, *.adsl.inetia.pl
2010/04/23 22:38:55
Św pamięci Pan Prezydent Kaczyński był ceniony i lubiany przez bardzo wielu Polaków, zwłaszca tych ktorzy mieli odwage samodzielnie mysleć i nie dawali sie omamić nagonce mediów swiadomie wykrzywiających wizerunek Pana Prezydenta.
Sam osobiscie spotkałem sie z alienacja w pracy i wysmiewaniem ze strony ludzi dla ktorych Powstanie w Gettcie było tym samym co Powstanie Warszawskie i byli to ludzie po studiach !! Ci sami ludzie krzyczeli NIE gdy film Katyn byl nominowany do Oskara. Czy sami ludzie nie ogladali filmu Fildorf Nil, Ryszrad Kuklinski bo po co to tylko martyrologia.

Jest czymś niesłychanym chyba w skali miedzynarodowej że jest takie spoleczenstwo, polskie, ktore wybrało prezydenta w glosowaniu po czym zaczeło go niszczyć od pierwszych dni, kpina i szyderstwem. Kto podpuscił ludzi do takich zachowań, kto napuscil prawie polowe spoleczenstwa na druga polowe spoleczenstwa, w celu wyszydzenia i osmieszenia. Robili to Ci ktorzy przegrali dwukrotnie w walce o Prezydenture i w wiekszosc w Parlamenci. Jest taka partia ktora wprowadzila do zycia publicznego chamstwo, szyderstow, swiadome klamstwo i manipulacje i sa tacy ludzie ktorym to odpowiadało, ktos ich kiedys nazwał wykształciuchami bo tacy sa naprawde, straszni ignoranci ale po studiach wiec maja prawo do wypowiadania swiatłych mysli ;)

Jest mi wstyd za Polaków i widze ze ciezkie zycie czeka mnie w tym kraju gdzie ludzie akceptuja chamstwo i cwaniactwo
-
xdevx
2010/04/24 00:25:27
Dzięki za oba komentarze.

@chaobella: Masz rację. A im więcej czasu upływa od katastrofy tym jest gorzej.

@gwidon: Wielokrotnie już pisałem co sądzę o ludziach, którzy obrażają pozostałych interlokutorów, twierdząc, że Ci nie potrafią samodzielnie myśleć - nie jest to opinia zanadto pozytywna... Dokładnie to samo myślę, na temat idiotycznych sugestii, że wśród przeciwników Lecha Kaczyńskiego są tylko osoby nie znające historii lub po prostu głupie. Mimo to z chęcią Ci odpowiem, bo nie lubię pozostawiać niedomówień.

Nie słyszałem o ludziach krzyczących "NIE dla nominacji dla Katynia Wajdy" z powodów ideologicznych, co najwyżej artystycznych. Dla mnie ten film, podobnie jak "Generał Nil" był po prostu kiepski, a jedyne co je broniło to tematyka... To jednak za mało, by uznać te filmy za dobre.

Nagonki na prezydenta nie było - po prostu on sam się "nadstawiał" jak tylko mógł. Przykro to pisać, szczególnie w sytuacji gdy już sam prezydent nie żyje, ale nie czarujmy się: zarówno treść, jak i styl tej prezydentury był nie do zaakceptowania dla większości Polaków. Lecha Kaczyńskiego wybrała 1/4 narodu i ona stała z nim do końca, a reszta miała go za osobę arogancką, mlaskającą sobie pod nosem jakieś kolejne "spieprzaj dziadu" lub "ta małpa w czerwonym", mało asertywnym i po prostu niesympatycznym. O tym, że akceptacja jego programu politycznego też nie była za wysoka, chyba nie muszę wspominać - Kaczyński wygrał dzięki temu, że postawił na socjal, odbierając konserwatywną część elektoratu lewicy.

Jednym z powodów braku akceptacji było jednak właśnie szczucie jednej części społeczeństwa na drugą - ale przez PiS (choć prezydent nie przykładał do tego ręki tak często jak jego brat). Budowanie podziałów, przeświadczenie o swojej misji dziejowej i nieomylności, w pewnym stopniu także szereg gaf - większość miała tego serdecznie dość.

Najgorsze jest to, że tylko z powodu tragicznej śmierci prezydenta (przy niemałym udziale telewizji i ich rzewnych, kompletnie nieobiektywnych relacji), ludzie zapomnieli, że prezydentura Lecha Kaczyńskiego była totalną porażką...

Pozdrawiam,
Artur
-
Gość: gwidon, *.adsl.inetia.pl
2010/04/24 12:08:26
Byla nagonka i to zajadla, te wszystkie ironiczne miny dziennikarzy, te pytania nie na temat czy Pan Kaczynski kiedykolwiek latal samolotem, te inspirowane w Polsce artykuly w zachodnich gazetach, ten niby satyryczny ale naprawde zalosny artykl w niemieckiej prasie o kartoflach i oczywiscie podchwycone przez nasza prase i rozdmuchane do gigantycznych rozmiarow ze swiat sie smieje.
Te listy intelektualistow do swiata, ze zagrozona demokracja w Polsce, wolanie o pomoc, te protesty abrazonych artystow, nie beda wystepowali wOpolu na kabaretonie bo w Polsce jest Faszyzm i to ze dwa lata temu podczas obchodow Katynskich nie mial kto czytac apelu poleglych na Placu Pilsudskiego w Warszawie (Pani Komorowska chyba sie obrazila) musial czytac jak zawsze wierny Marcin Wolski i Jan Pietrzak. A pamietasz te zajadle ataki na IPN, jaka gebe dokleili ze grzebie w imtymnych sprawach i wykorzystuje do bierzacej walki politycznej, a gdzie byl pokazywany prawdziwy dorobek tysiecy opracowan tej instytucji np o zolnierzach wykletych (ostniego z nich UB zamordowalo w 1965r) .

Oczywiscie wmawiano Polakom ze Kaczynski doprowadzil do podzialu spoleczenstwa ale zrobil to celowo Tusk z cala ekipa. Dlaczego PO nie przyjelo oferowanych im tek ministerstwa zpraw zagranicznych (dla Bartoszewskiego), skarbu, gospodarki, finansow, zdrowia, podajze oswiaty. W ich programach wyborczych byl program ktory chcieli zrealizowac w ramach tych ministerst. Dlaczego?
Dlaczego nie podjeli wspolpracy z PiS mimo trzech miesiecy rozmow. Dlaczego kilku kluczowych politykow PO, Gilowska, Religa potrafilo wlaczyc sie w pragram reformy Panstwa a pozostali stwierdzili na poczatku sie z tymi ludzmi ise nie da, a jeszcze w debacie mowili ze tylko z Pisem koalicja.
I co z tym samolotem , Tusk lata sobie Casa do Smolenska a Prezydentowi pewnie by nie przyslugiwalo, wykopaliby z pod ziemi jakis prezpis ze to lamanie prawa.

Co do obrazania innych na o forum, nazywam tylko rzeczy po imieniu, twierdzisz ze nie lubiano Prezydenta a ja nie lubie tych wszystkuich Polakow ktorzy bez karnie, opluwali glowe Panstwa. Ci sami ludzie czesto odnosza sie w ten sam sposob w stosunku do wspoplracownikow, dla kariery, sa zwyklymi cwaniakami.

-
Gość: gwidon, *.adsl.inetia.pl
2010/04/24 12:08:48
Prezydentura to nie casting gwiazdorski, przeszkadzalo Ci mlaskanie Kaczynskiego,? A mnie przeszkadza to ze Tusk sepleni i Gronkiewicz, ale jaki to ma wplyw dla Kraju, jego obronnosci, bezpieczentswa energetycznego itp. Jaki? Odpowiadam żadny.

Trzeba bylo miec zla wole zeby nie zauwazyc nic dobrego Prezydenturze Kacyznskiego albo czytac tylko onskuranckie tygodnii francuskie lub niemieckie.

Co do filmow, to zawsze mozna powiedziec, o kazdym filmie ze ma niska wartosc artystyczna tak jak jedni mowia ze Avatar to super dzielo a inni ze nie da sie ogladac.
Ale tu chodzilo o cos innego, znam ludzi, ktorzy nie ogladali tego filmu ale byli oburzeni jak taki film moze dostac moze probowac dostac Oscara, bo przeciez to martyrologia.

Swiadomie pisalem wyksztalciuchy, po czesto mi sie zdarza ze ludzie twierdza ze przeciez moge miec inne poglady i maja prawo ale gdy zaczynamy mowic o tak zwanych pogladach to okazuje sie ze oparte sa tylko na pyskowce bo nie na tresci i faktach, wiec pytam sie czy to sa poglady? Dla mnie Ci ludzie nie maja pogladow.

Z przyjemnoscia rozmawiam z ludzmi o innych pogladach, popartych wiedza, faktyczna wyiana argumentow. Reszta to zgraja kpiarzy myslacych plytko, niestety musze wsrod nich zyc.

W minionych latach nie wylonil sie demon patryriotyzmu jak to nazwal jeden z dziennikarzy (Miecugow?) i obawia sie ze teraz to wroci ale wylonil sie demon chamstwa, cwaniactwa, kpiarstwa, besczelnosci, szyderstwa.

Ten niby demon Patriotyzmu to bylo zaledwie pragnienie przywrocenie wlasciwego miejsca przeszłym pokoleniom, ktore bronily polskosci ale i elementarnych praw czlowieka, tych samych co obowiazuja w UNI Europejskiej.
W UNI jak mi wiadomo obowiazuje zakaz dyskryminacji ale ja twierdze ze bylem dyskryminowany w Polsce.


Dla przypomnienia św. Pamięci Pan Prezydent Kaczyński wygrał legalne wybory, pokonał kontr kandydatow. Z twoich danych wynika ze na Tuska glosowało jeszcze mniej ludzi.


Mam pytanie czy wiesz kto bardzo ostro rozprawił się z mafia Pruszkowska, Otwocka, Wolominska? Czy wiesz ze amerykanie po rozwiązaniu WSI powiedzieli ze dopiero teraz może nastąpic pełna integracja w ramach NATO służb wywiadowczych itp.?,
Tu chodzi o cos wiecej niż mlaskanie
-
xdevx
2010/04/24 17:24:16
Nie lubię wypowiadać się na temat polskiej polityki, bo uważam, że jest ona poniżej wszelkiej krytyki.

"Byla nagonka i to zajadla"
Żadna nagonka. Po prostu Kaczyńscy i ich świta wydawali się ogromnej części naszego społeczeństwa ludźmi innej cywilizacji - takiej, z którą wielu (w tym i niżej podpisany) nie chcieli mieć nic wspólnego.

"te wszystkie ironiczne miny dziennikarzy (...). te inspirowane w Polsce artykuly w zachodnich gazetach, ten niby satyryczny ale naprawde zalosny artykl w niemieckiej prasie o kartoflach i oczywiscie podchwycone przez nasza prase i rozdmuchane do gigantycznych rozmiarow ze swiat sie smieje."

Ty zakładasz, że był inspirowane, ale nie masz na to najmniejszego dowodu. Trudno zrozumieć, że prasa światowa uważała prezydenta Kaczyńskiego w najlepszym razie za dziwaka? Przeczytaj co pisał o nim Economist, NYT czy prasa niemiecka, także po jego śmierci - to były trzeźwe oceny, a nie naśmiewanie się (nie liczę tu Die Tageszeitung). Świat się nie śmiał, co najwyżej nieco współczuł, że dużym krajem Europy Wschodniej zawiaduje ktoś o takiej niekompetencji...

"Oczywiscie wmawiano Polakom ze Kaczynski doprowadzil do podzialu spoleczenstwa ale zrobil to celowo Tusk z cala ekipa."
Myślę, że największym problemem Polski jest właśnie takie myślenie: jest tylko PO i PiS. Ten wmawiany nam brak alternatywy jest dla mnie przerażający - a co ja mam zrobić, jeśli PO i PiS prawie w ogóle się dla mnie nie różnią? Różnią się nico stylem prowadzenia polityki (ale nie w jej fundamencie, którym - dla obu tych partii - jest spektakl, a nie konflikt polityczny), ale to tyle...

Odnosząc się do tego co napisałeś: dla mnie sytuacja jest jasna: to PiS swoimi działaniami szczuł jedną część społeczeństwa na drugą, twierdząc, że jedni są godni bycia Polakami, a inni nie. I zaraz zacznie to znów robić - tym razem dzieląc nas na tych prawdziwych Polaków, zgadzających się z Lechem Kaczyńskim, i tych niegodnych tego miana, jego przeciwników. Już widać ofensywę pisuarowej publicystyki, odmawiającej prawa do żałoby przeciwnikom zmarłego prezydenta (Mazurek, Krasnodębski, blogerzy z Psychiatryka24).

Swoją drogą, ja dziękuję za takie reformy, jakie wprowadzał PiS do spółki z LPR i Samoobroną. Nikt przy zdrowych zmysłach nie chciałby takiego państwa, jakie oferowali nam bracia K.

"Prezydentura to nie casting gwiazdorski, przeszkadzalo Ci mlaskanie Kaczynskiego,?"
Przeszkadzało, bo miał być reprezentantem Polski - tak samo jak przeszkadzała jego nieznajomość języków, niesłowność, brak taktu i charyzmy oraz nieodpowiedzialność. W sprawach obronności i bezpieczeństwa polska konstytucja jest w miarę jasna: rolą prezydenta nie jest bezpośrednie sprawowanie pieczy nad tymi sprawami, tylko - jeśli tak można powiedzieć - doglądanie i kontrolowanie rządu w tej kwestii. Ale i tak nie wiem, co takiego zrobił prezydent by w ogóle warto było o nim teraz rozmawiać...

"Trzeba bylo miec zla wole zeby nie zauwazyc nic dobrego Prezydenturze Kacyznskiego albo czytac tylko onskuranckie tygodnii francuskie lub niemieckie."
A może te obskuranckie tygodniki potrafiły pokazać prezydenta mniej fałszywie, niż nasze media? Poza tym, powiedz mi co takiego dokonał prezydent Kaczyński, czego ja - i mi podobni - nie zauważyliśmy? Gdzie te fakty, których brak zarzuca Pan owym "wykształciuchom"? Bo ja w całej Pańskiej wypowiedzi widzę tylko interpretację, ale bez faktów.

"Co do filmow, to zawsze mozna powiedziec, o kazdym filmie ze ma niska wartosc artystyczna tak jak jedni mowia ze Avatar to super dzielo a inni ze nie da sie ogladac.
Ale tu chodzilo o cos innego, znam ludzi, ktorzy nie ogladali tego filmu ale byli oburzeni jak taki film moze dostac moze probowac dostac Oscara, bo przeciez to martyrologia. "
Każdy kto tak mówi o jakimkolwiek "dziele", nie widząc go nawet na oczy, jest mało wiarygodny - dotyczy to zarówno tych krytykujących "Katyń", jak i dajmy na to Masłowską czy Catellana.
CDN
-
xdevx
2010/04/24 17:42:32
"Dla przypomnienia św. Pamięci Pan Prezydent Kaczyński wygrał legalne wybory, pokonał kontr kandydatow. Z twoich danych wynika ze na Tuska glosowało jeszcze mniej ludzi."
Pewnie, ale co z tego? Chciałeś wiedzieć, dlaczego tak mało ludzi popierało Lecha Kaczyńskiego, to Panu powiedziałem jaka jest moja diagnoza takiego stanu rzeczy. PO dla wielu Polaków nie jest partią marzeń, ale głosują na nią tylko dlatego, że jako jedyna ma szansę wygrać z PiSem - to nic odkrywczego, ale jak widzę, Tobie ciężko zrozumieć, że PiS ma ogromny elektorat negatywny.

"W UNI jak mi wiadomo obowiazuje zakaz dyskryminacji ale ja twierdze ze bylem dyskryminowany w Polsce. "
A - jeśli można wiedzieć - w jaki sposób byłeś dyskryminowany?

"Mam pytanie czy wiesz kto bardzo ostro rozprawił się z mafia Pruszkowska, Otwocka, Wolominska?"
Jeśli w ogóle można mu przypisywać te zasługi, to co najwyżej jako ministra sprawiedliwości, a nie prezydenta - a oceniamy chyba to drugie, prawda?

"Czy wiesz ze amerykanie po rozwiązaniu WSI powiedzieli ze dopiero teraz może nastąpic pełna integracja w ramach NATO służb wywiadowczych itp.?"
Nie wiem, nie widziałem nigdzie takich wypowiedzi. Z chęcią ją przeczytam - proszę o linka :) O ile mi wiadomo, polscy eksperci ds. wywiadu bardzo krytycznie wypowiadali się o likwidacji WSI - no, ale oni przecież nie są wiarygodni, jak rozumiem?

-------
Jeśli pozwolisz napiszę jeszcze jedno: to, co pisałem w tej notce jak na razie się sprawdza, przynajmniej w części dotyczącej mitologizacji. Pogrzeb oraz to co dzieje się w mediach publicznych i części prywatnych to festiwal czołobitnej obłudy, zaklinania rzeczywistości, kreowania mitu, nie mającego nic wspólnego z rzeczywistością. Ktoś bardzo przytomnie skonstatował, że śmieszność od wielkości dzieli bardzo cienka linia; ostatnio przekracza się ją notorycznie. Dla przykładu red. Sakiewicz napisał, że "Lech Kaczyński zatrzymał kolumny rosyjskich czołgów jadące na Tbilisi" - to chyba najlepiej pokazuje, jak bardzo ten pan zatracił poczucie rzeczywistości. TVP wtóruje temu nurtowi już od dłuższego czasu, zapominając o swojej misji, paskudnie wietrząc za to możliwość pomocy kolegom z PiS.

Niestety, część ludzi w tym kraju pomyliła współczucie dla ofiar z akceptacją ich agendy politycznej. Mam nadzieję, że mocno się na tym przejadą.

Pozdrawiam,
Artur
-
2010/05/20 16:32:41
xdevx
2010/04/24 17:24:16
Nie lubię wypowiadać się na temat polskiej polityki, bo uważam, że jest ona poniżej wszelkiej krytyki.

"Byla nagonka i to zajadla"
Żadna nagonka. Po prostu Kaczyńscy i ich świta wydawali się ogromnej części naszego społeczeństwa ludźmi innej cywilizacji - takiej, z którą wielu (w tym i niżej podpisany) nie chcieli mieć nic wspólnego.

[Gwidon]
Czyżby Pan nie chciał mieć nic wspólnego z podmiotowością Polski, niezależności, zamożnością własnego narodu, nowoczesnością i zerwaniem ze spuscizną PRL, jego całego mentalnego obciążenia które zdewastowało polskie społeczeństwo, rozwijając cwaniactwo, chamstwo, wszelkiego rodzaju układy, powiązania które zmuszały ludzi do płytkich zachowań, łapówkarstwa, lizusostwa .


Nagonka i to wstrętna była, obrzydliwa. Teraz też mamy przykłady żenujących wypowiedzi pseudo autorytetów.


"te wszystkie ironiczne miny dziennikarzy (...). te inspirowane w Polsce artykuly w zachodnich gazetach, ten niby satyryczny ale naprawde zalosny artykl w niemieckiej prasie o kartoflach i oczywiscie podchwycone przez nasza prase i rozdmuchane do gigantycznych rozmiarow ze swiat sie smieje."

Ty zakładasz, że był inspirowane, ale nie masz na to najmniejszego dowodu. Trudno zrozumieć, że prasa światowa uważała prezydenta Kaczyńskiego w najlepszym razie za dziwaka? Przeczytaj co pisał o nim Economist, NYT czy prasa niemiecka, także po jego śmierci - to były trzeźwe oceny, a nie naśmiewanie się (nie liczę tu Die Tageszeitung). Świat się nie śmiał, co najwyżej nieco współczuł, że dużym krajem Europy Wschodniej zawiaduje ktoś o takiej niekompetencji...

[Gwidon]
Zacznę od tej niekompetencji, dziwne że wokół Polski skupiły się kraje Europy Wschodniej.
Rozsmiesza mnie wiara w to ze co napisze zagranica to jest ok. Czyżby Pan miał jakiś kompleks.
Te opinie zachodnich gazet zazwyczaj były skrajne i nie obiektywne, opinie uproszczone, tezy bez dowodu żadne tam analizy, smiechu warte . Dla oddania prawdy było też dużo innych opinii zagranicznych. Często wątpię w solidne przygotowanie dziennikarzy do wykonywania tego zawodu.
Można się domyśleć że były inspirowane z Polski albo były polskimi opiniami, wywiadami, były zgodne z teza opozycji do Prezydenta. Żeby zrozumieć dane społeczeństwo trzeba w nim przebywać i nie wystarczy rok czy nawet dwa, dla obcokrajowca jest to trudne. Znam wielu którzy od kilku lat są w Polsce i wciąż nie rozumieją polskiej sceny politycznej.


"Oczywiscie wmawiano Polakom ze Kaczynski doprowadzil do podzialu spoleczenstwa ale zrobil to celowo Tusk z cala ekipa."
Myślę, że największym problemem Polski jest właśnie takie myślenie: jest tylko PO i PiS. Ten wmawiany nam brak alternatywy jest dla mnie przerażający - a co ja mam zrobić, jeśli PO i PiS prawie w ogóle się dla mnie nie różnią? Różnią się nico stylem prowadzenia polityki (ale nie w jej fundamencie, którym - dla obu tych partii - jest spektakl, a nie konflikt polityczny), ale to tyle...

[Gwidon]
Nie oczekuje od Pana poparcia dla PO czy PIS oczekuje aby Pan nie uczestniczył w pewnej bezrefleksyjnej trendzie wyśmiewania wszystkiego co związane z PiS.
Jeżeli jest Pan uważnym obserwatorem to musi Pan pamiętać ze spektakl, mydlany show kreuje Platforma. Nie chce przypominać o tych ustawach w szufladach (ilość kłamstw PO jest porażająca)
Przykro mi ze być może Pana SLD nie jest silna, ale to na własną prośbę. Dla pocieszenia powiem ze jest jeden polityk SLD, który mi się podoba, chyba nazywa się Arłukowicz, nie jestem zaślepiony na jedno środowisko.


Odnosząc się do tego co napisałeś: dla mnie sytuacja jest jasna: to PiS swoimi działaniami szczuł jedną część społeczeństwa na drugą, twierdząc, że jedni są godni bycia Polakami, a inni nie. I zaraz zacznie to znów robić - tym razem dzieląc nas na tych prawdziwych Polaków, zgadzających się z Lechem Kaczyńskim, i tych niegodnych tego miana, jego przeciwników. Już widać ofensywę pisuarowej publicystyki, odmawiającej prawa do żałoby przeciwnikom zmarłego prezydenta (Mazurek, Krasnodębski, blogerzy z Psychiatryka24).

-
2010/05/20 16:35:14
[Gwidon]
Coś Pan pisał o nie używaniu obraźliwych słów? A te Pisuary? Prowadzi Pan blog którego poziom sam zaniża. Nigdy nie widziałem szczucia jednej części społeczeństwa na drugą. Co najwyżej jedni powinni chociaż się wstydzić. Ponadto była uchwała Sejmu lustracyjna. Ktoś proszę Pana pałował naszych starszych braci za komuny, ktoś sprawił że nasi rodzice żyją teraz za marna emeryturę mimo pracy 40 lat. Swoją drogą, ja dziękuję za takie reformy, jakie wprowadzał PiS do spółki z LPR i Samoobroną. Nikt przy zdrowych zmysłach nie chciałby takiego państwa, jakie oferowali nam bracia K. [Gwidon]
Znowu Pan zaniża poziom własnego blogu , pisząc nikt o zdrowych zmysłach.
Dla przypomnienia po raz kolejny, to PO nie chciało wejść do koalicji i nie chciało rozwiązani Sejmu. A wie Pan ze rządy mniejszościowe nie maja sensu. Dla przypomnienia również za Pani Gilowskiej był najlepszy wzrost gospodarczy i to nie tylko dlatego ze była dobra koniunktura. Na pewno Pan czytał za granica, że w Grecji, Wloszech nie chetnie duży kapitał inwestował ponieważ obawiał się dużych strat zwg na korupcje. Rząd tego obrzydliwego PIS wydał wyraźny sygnał ze w Polsce nie ma przyzwolenia na korupcje, mafie. Dziwie się ze Pan nie zauważył ze za PIS zmieniło się oblicze wojska. Niema już w pociągach pijanych rezerwistów. Wojsko odzyskało szacunek. Policja była bardzo mocno dofinansowana.
Na rolnictwie się nie znam a plan Giertycha aby czas pracy gospodyń domowych wliczyć do emerytury bardzo wielu kobietom się podobał. Nie widziałem tez nic złego w tym aby przywrócić książkę W Pustini i w Puszczy jako lekturę. "Prezydentura to nie casting gwiazdorski, przeszkadzalo Ci mlaskanie Kaczynskiego,?" Przeszkadzało, bo miał być reprezentantem Polski - tak samo jak przeszkadzała jego nieznajomość języków, niesłowność, brak taktu i charyzmy oraz nieodpowiedzialność. W sprawach obronności i bezpieczeństwa polska konstytucja jest w miarę jasna: rolą prezydenta nie jest bezpośrednie sprawowanie pieczy nad tymi sprawami, tylko - jeśli tak można powiedzieć - doglądanie i kontrolowanie rządu w tej kwestii. Ale i tak nie wiem, co takiego zrobił prezydent by w ogóle warto było o nim teraz rozmawiać... [Gwidon]
Ma Pan wygórowany oczekiwania co do osobowosci Prezydenta. Mam nadzieje ze pzeszkadzal Panu stan upojeni alkoholowego Kwaśniewskiego, chamskie wypowiedzi Wałesy, Bartoszewskiego, Wajdy, Niesiołowskiego, Palikowa, Sikorskiego. Mam nadziej ze przeszkadza również Panu notoryczne kłamanie ze strony obecnego premiera Tuska. Pan nazywa nieodpowiedzialnością pewnie zaangażowanie się w sprawy Grzuji a ja bym nazwał to odwagą i realizowaniem polskiego interesu. Zgadzam się że przyzwyczaili Nas wcześniejsi politycy do miałkiej polityki, braku odwagi polityczne. Prezydent Kaczyński był twardym facetem. Zapewne Pan nie słyszał jak podziękował Sarkoziemu za oferte szkolenia polskich żołnierzy przed wyjazdem do Iraku. Zapytal a kiedy to Francuzi ostatni raz wygrali jakąś bitwe. Powiem trzeba być politykiem z charyzmą i bez komplesów aby tak powiedzieć (Mam nadziej ze Chirac to słyszał) . Pewnie Pan powie ze to polityka konfrontacyjna, a ja uważam że inaczej. Jeśli Pan zauważył w Konstytucji jest napisane ze jest Najwyższym reprezentantem Państwa, nie jest napisane jest marionetka kraju. PO miala na celu wyeliminowanie go z z tej roli i zmarginalizowanie. Nie pamiętam takich sytuacji gdy Prezydentem był Kwaśniewski czy Wałęsa. Robiono wszystko aby Prezydent nie mogł wykonywać swoich konstytucyjnych obowiązków. Skoro Premier jest szefem służb specjalnych to czemu nie odpowiada personalnie za wyciek afery hazardowej. Rozumiem ze jest tylko reprezentantem (najwyższym przedstawicielem) i za nic nie odpowiada ;) Widocznie inaczej rozumiem bycie najwyższym reprezentantem. "Trzeba bylo miec zla wole zeby nie zauwazyc nic dobrego Prezydenturze Kacyznskiego albo czytac tylko onskuranckie tygodnii francuskie lub niemieckie." A może te obskuranckie tygodniki potrafiły pokazać prezydenta mniej fałszywie, niż nasze media? Poza tym, powied
-
2010/05/20 16:37:07
Poza tym, powiedz mi co takiego dokonał prezydent Kaczyński, czego ja - i mi podobni - nie zauważyliśmy? Gdzie te fakty, których brak zarzuca Pan owym "wykształciuchom"? Bo ja w całej Pańskiej wypowiedzi widzę tylko interpretację, ale bez faktów.

[Gwidon]
Nie bardzo Pana rozumiem, najpierw Pan odbiera Prezydentowi prawo do dzialania bo niby Konstytucja zabrania a teraz oczekuje dowodow na to co zrobil.
Powiem Panu teraz jeden bardzo ważny, zjednoczył środowiska patriotyczne, kombatanckie, podniósł do właściwej rangi znaczenie patriotyzmu (Powstanie, Katyń, Defilady Wijskowe), uhonorował osoby które z powodów niechęci personalnej nie było właściwe wczesniej uhonorowane. Za czasow PIS do świadomości społecznej wricily takie postacie jak Fildorf NIL, Pileckim, Sendlerowa, Dąbek.
Gdyby nie Kaczynski i jego historyczny punkt widzenia do dzis ludzie powtarzali by bezmyślnie o bohater czynie podając za przykład atak kawalerii na czołgi co historycy zdementowali wyjaśniając ze był jeden taki przypadek kiedy kawalerzyści wycofywali się z okrążenia.
Powtarzano by bez zrozumienia caly stek bzdur, ośmieszając dorobek środowisk tak zwanych patriotycznych, sankcjonując jednocześnie nowych bohaterów nowoczesnej Polski Michnika, Mazowieckiego, Kuronia. Pokolenie które chwyciło kiedyś za bron chciano sprowadzić do pozycji nieroztropnych romantyków i najlepiej o nich zapomnieć bo jak powiedział historyk Donald Tusk historia mu ciąży, te wszystkie powstania. Dziwne bo ja wiem jeśli się już odwołujemy do zagranicy do mamy powód do dumy. Nie jeden kraj nam zazdrości pięknej i szlachetnej historii. Pewnie Pan nie słyszał o idei gazociagu południowego i wizyty Prezydenta w Mongolli, Gruzjii, Ukrainie. Nie były to wycieczki jak ta do Peru. A może Pan słyszał o zaangażowaniu się idee budowanai elektrowni atamowej wspolnie z Litwa. O tarczy Pan nieslyszal? Pana wizja prezydenta jest odmienna. Z brakiem znajomości j.obcych to Pan przesadził, niech Pan lepiej sprawdzi.
"Co do filmow, to zawsze mozna powiedziec, o kazdym filmie ze ma niska wartosc artystyczna tak jak jedni mowia ze Avatar to super dzielo a inni ze nie da sie ogladac. Ale tu chodzilo o cos innego, znam ludzi, ktorzy nie ogladali tego filmu ale byli oburzeni jak taki film moze dostac moze probowac dostac Oscara, bo przeciez to martyrologia. " Każdy kto tak mówi o jakimkolwiek "dziele", nie widząc go nawet na oczy, jest mało wiarygodny - dotyczy to zarówno tych krytykujących "Katyń", jak i dajmy na to Masłowską czy Catellana. CDN
xdevx
2010/04/24 17:42:32
"Dla przypomnienia św. Pamięci Pan Prezydent Kaczyński wygrał legalne wybory, pokonał kontr kandydatow. Z twoich danych wynika ze na Tuska glosowało jeszcze mniej ludzi." Pewnie, ale co z tego? Chciałeś wiedzieć, dlaczego tak mało ludzi popierało Lecha Kaczyńskiego, to Panu powiedziałem jaka jest moja diagnoza takiego stanu rzeczy. PO dla wielu Polaków nie jest partią marzeń, ale głosują na nią tylko dlatego, że jako jedyna ma szansę wygrać z PiSem - to nic odkrywczego, ale jak widzę, Tobie ciężko zrozumieć, że PiS ma ogromny elektorat negatywny.

-
2010/05/20 16:37:57
[Gwidon]
Pominę te uwagę że ciezko mi zrozumieć. Podonych myślących jest wielu. Znam wielu fizykow, bardzo inteligentnych, którzy nie mogą zgodzic się na ten kit który wciska Platforma i srodwiska TVN i Wyborczej. Ja widze ogromny negatywny czarny wizerunek stworzony na zamowienie. "W UNI jak mi wiadomo obowiazuje zakaz dyskryminacji ale ja twierdze ze bylem dyskryminowany w Polsce. " A - jeśli można wiedzieć - w jaki sposób byłeś dyskryminowany? [Gwidon]
Wysmiewanie, wykpiwanie, obrazanie w mediach, wystarczy ?



"Mam pytanie czy wiesz kto bardzo ostro rozprawił się z mafia Pruszkowska, Otwocka, Wolominska?" Jeśli w ogóle można mu przypisywać te zasługi, to co najwyżej jako ministra sprawiedliwości, a nie prezydenta - a oceniamy chyba to drugie, prawda? [Gwidon]
Oczekujemy sprawiedliwej oceny nieżyjącego człowieka, polityka. Wkelokrotnie słyszał
-
2010/05/20 16:38:08
Wkelokrotnie słyszałem z ust Pani Gronkiewicz ze nic nie zrobil jako Prezydent Warszawy


"Czy wiesz ze amerykanie po rozwiązaniu WSI powiedzieli ze dopiero teraz może nastąpic pełna integracja w ramach NATO służb wywiadowczych itp.?"
Nie wiem, nie widziałem nigdzie takich wypowiedzi. Z chęcią ją przeczytam - proszę o linka :) O ile mi wiadomo, polscy eksperci ds. wywiadu bardzo krytycznie wypowiadali się o likwidacji WSI - no, ale oni przecież nie są wiarygodni, jak rozumiem?

[Gwidon]
Nie wiem o jakich ekspertach mowisz, ale musiales słyszeć wypowiedz posla Zemke i Sokorskiego po powrocie z Afganistanu ze nowy polski kontrwywiad dziala dobrze. Pewnie nie mogli powiedziec bardzo dobrze ale powołał go PIS wiec nie mogli, nie prawdaż?



-------
Jeśli pozwolisz napiszę jeszcze jedno: to, co pisałem w tej notce jak na razie się sprawdza, przynajmniej w części dotyczącej mitologizacji. Pogrzeb oraz to co dzieje się w mediach publicznych i części prywatnych to festiwal czołobitnej obłudy, zaklinania rzeczywistości, kreowania mitu, nie mającego nic wspólnego z rzeczywistością. Ktoś bardzo przytomnie skonstatował, że śmieszność od wielkości dzieli bardzo cienka linia; ostatnio przekracza się ją notorycznie. Dla przykładu red. Sakiewicz napisał, że "Lech Kaczyński zatrzymał kolumny rosyjskich czołgów jadące na Tbilisi" - to chyba najlepiej pokazuje, jak bardzo ten pan zatracił poczucie rzeczywistości. TVP wtóruje temu nurtowi już od dłuższego czasu, zapominając o swojej misji, paskudnie wietrząc za to możliwość pomocy kolegom z PiS.


[Gwidon]
Za cos Kaczynski dostal tytul bohatera Gruzjii a nie Sarkozji który w tym czasie próbował inteweniowac w Moskwie. Nie dostal tez Sikorski, który był przeciez na wojnie i powinien docenic przynajniej odwage. Pisze Pan o śmieszności od wielkości, przeciez to mamy na codzien.
Dla przypomnienia pijany Kwasniewski, belkocczacy Oleksy, prostacki Walesa, zalosny Bartoszewski, CHAMSKI Olbrychski ( o matce Kaczynskichs mial powiedz coz ta starucha tam robi).
Te posagowe autorytety wykreowane w IIIRP wydaja mi się tak zalosne i male ze z przyjemnością słucham prostych ludzi bo widze ze mądrość jest często poza uczelniami i redakcjami.


Niestety, część ludzi w tym kraju pomyliła współczucie dla ofiar z akceptacją ich agendy politycznej. Mam nadzieję, że mocno się na tym przejadą.

[Gwidon]
Bardzo się ciesze ze wybor padl na Wawel. Inicjatywa wyszla od mieszkańców Krakowa. Dla przypomnienia Krakow zostal zakwalifikowany w mapie politycznej po wyborach 2007 roku do tej czesci biednej, mniej zasobnej i gorzejwyksztalcnej razem ze sciana wschodnia. Ciekawe ze nikt w redakcjach piszac taki artykul nie zastanowil się nad tym tylko zakfalifikowal Krakow, Tarnow, do miast biednych intelektualnie, zabawne co ;) Profesor Michal Hller z Tarnowa nagroda Tempeltona.

Tak na koniec jestem za silnym i nowoczesnym Państwem i dość mam już upominania się o właściwy obraz historii naszego kraju.
Okazuje się dziwnie że Ci co najbardziej odcinają się od przeszłości i mówią patrzmy tylko przyszłość bardzo słabo wypadają w rankingu nowoczesnych wizji. Bieda u Nas w kraju pod tym względem okropna. Nie robimy prawie nic zaawansowanego pod wlasnym szyldem.
Przed wojną po 20 latach robiliśmy swoje wlasne samoloty, statki, samochody, radio. Teraz mizeria okropna i to w kraju gdzie jest kilkanaście uczelni technicznych, kilkanaście uniwersytetów i innych akademii. Straszna bryndza.

Również Pozdrawiam




Polityka, gospodarka i bezpieczeństwo w ujęciu globalnym



Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl Help end world hunger

Blogi Polityczne